Wychowanie dziecka to dorastanie w kulturze: w wiedzy, wierzeniach, sztuce, obyczajach — a także w powiedzeniach i stereotypach, które nosimy w sobie od pokoleń. Rozmawiamy o tym, jak te wpływy kształtują młodego człowieka.
Rozmowa z kapitanem drużyny hokejowej — o presji, krytyce i o tym, skąd naprawdę bierze się hejt.
Obejrzyj odcinekNajwiększy wpływ na dziecko mają rodzice i najbliższa rodzina, a zaraz po nich nauczyciele, trenerzy i całe środowisko. Wiele z tego, co przekazujemy, dzieje się jednak poza świadomością.
Działa to przez gotowe formuły, powiedzenia i postawy odziedziczone po wcześniejszych pokoleniach — ślady kultury, w której sami dorastaliśmy. Na kanale rozmawiamy ze specjalistami z nauki, psychologii, kultury i sportu o tym, co dziś wiemy o rozwoju dziecka, i konfrontujemy ludową mądrość z danymi. Bo część przekonań, które uznajemy za oczywiste, nie wytrzymuje zderzenia z badaniami.
Wpływy Kultury to kanał i podcast o tym, jak kultura — wiedza, wierzenia, sztuka, prawo, obyczaje, a do tego emocje, cytaty i stereotypy — kształtuje rozwój człowieka i jego przyszłe decyzje jako członka społeczności. Pokazujemy, że wychowanie nie dzieje się w próżni: dziecko dorasta wewnątrz kultury, a my, dorośli, często nieświadomie powielamy wzorce sprzed lat.
Pierwsze lata życia to okno, w którym kształtują się przywiązanie, regulacja emocji i obraz samego siebie. To, co słyszymy i widzimy w domu, w szkole i w mediach, staje się „oczywistością”, której później nie kwestionujemy. Dlatego pojedyncze zdanie rzucone dziecku — „nie becz”, „ogarnij się”, „chłopaki nie płaczą” — nie znika. Wraca po latach: w sposobie, w jaki radzimy sobie ze stresem, w relacjach i w tym, jak sami wychowujemy.
Żyjemy też w czasach gwałtownych przemian — tożsamości, technologii, norm. Wahania i napięcia z tym związane najmocniej dotykają dzieci, bo są najbardziej podatne na wpływ otoczenia. Świadomość tych mechanizmów nie oznacza obwiniania rodziców. Oznacza danie sobie szansy, by wybierać świadomie zamiast powtarzać automatycznie — i właśnie temu służą nasze rozmowy.
W każdym odcinku bierzemy jedno takie „kulturowe założenie”, oddajemy głos specjalistom i sprawdzamy, co naprawdę wiemy. Cel jest prosty: pomóc być uważniejszą mamą i uważniejszym tatą.
Z kulturą jestem związany od dziecka. W 2001 roku założyłem Gliwicki Klub Filmowy „WROTA”, zorganizowałem osiem edycji Międzynarodowego Festiwalu Filmowego „Drzwi”, jestem autorem metody „Filmoterapia Planowa” i poprowadziłem ponad 300 warsztatów filmowych. Największym wyzwaniem okazało się jednak ojcostwo — i to ono pchnęło mnie, by wspólnie z gośćmi odkrywać i demaskować kulturowe wzorce, które w nas tkwią. Zapraszam do podróży przez przeszłość, w której kryją się odpowiedzi na proste pytania: jak być lepszą mamą i lepszym tatą.
Niektóre powiedzenia powtarzamy odruchowo, jakby były prawdą obiektywną. Zestawiamy je z tym, co pokazują badania — to punkt wyjścia wielu naszych rozmów.
Wieloletnie badania nad trudnymi doświadczeniami z dzieciństwa (ACE) na próbie ok. 17 tys. osób pokazują zależność dawka–odpowiedź: im więcej przeciwności we wczesnym życiu, tym wyższe ryzyko depresji, uzależnień i chorób przewlekłych w dorosłości. Sama przeciwność nie „wzmacnia” — buforem bywają wsparcie i poczucie bezpieczeństwa.
Felitti i wsp., 1998 — Adverse Childhood Experiences (ACE) StudyW badaniu wzięło udział ponad 17 tys. dorosłych. Im wyższy wynik ACE (liczba kategorii przeciwności: m.in. przemoc, zaniedbanie, dysfunkcja domu), tym wyraźniej rosło ryzyko depresji, uzależnień, chorób serca, a nawet skrócenia życia. To zależność „dawka–odpowiedź”, a nie pojedynczy przypadek.
Ważny niuans: przeciwności nie działają jak trening na siłowni. To, czy dziecko wyjdzie z trudnego doświadczenia wzmocnione, zależy głównie od obecności wspierającego dorosłego i poczucia bezpieczeństwa — czyli od tzw. czynników odporności (rezyliencji), a nie od samego cierpienia.
Konformizm wobec tradycyjnych norm męskości — zwłaszcza tłumienia emocji i „radzenia sobie samemu” — wiąże się z gorszym zdrowiem psychicznym i rzadszym sięganiem po pomoc. Chłopcy uczą się ograniczać ekspresję emocji bardzo wcześnie, a skutki widać w dorosłości.
Wong i wsp., 2017 — meta-analiza, Psychology of Men & Masculinities / APAMeta-analiza obejmująca dziesiątki badań pokazała, że silne trzymanie się tradycyjnych norm męskości — zwłaszcza samowystarczalności i tłumienia uczuć — wiąże się z gorszym zdrowiem psychicznym i mniejszą gotowością do szukania pomocy. Chłopcy uczą się ograniczać ekspresję emocji już w pierwszych latach życia.
„Nie płacz” brzmi niewinnie, ale powtarzane latami uczy, że trudne emocje należy ukrywać. W dorosłości przekłada się to m.in. na wyższe ryzyko zaburzeń nastroju i samotności. Alternatywą nie jest „rozczulanie”, lecz uczenie nazywania emocji i proszenia o wsparcie.
Raport Amerykańskiego Towarzystwa Psychologicznego o seksualizacji wiąże ją z gorszym funkcjonowaniem poznawczym, obrazem ciała, nastrojem i rozwojem zdrowej seksualności. Skutki bywają odroczone — ujawniają się dopiero po latach.
APA Task Force on the Sexualization of Girls, 2007Zespół ekspertów APA przeanalizował badania nad niemal wszystkimi formami mediów. Wniosek: seksualizacja — sprowadzanie wartości człowieka do atrakcyjności seksualnej — wiąże się z gorszym funkcjonowaniem poznawczym, wstydem wobec ciała, obniżonym nastrojem i zaburzeniami odżywiania, a także zakłóca rozwój zdrowej seksualności.
Skutki bywają odroczone: konsekwencje wczesnych doświadczeń i przekazów ujawniają się często dopiero po latach. Dlatego pozornie błahe „młodość rządzi się swoimi prawami” warto zatrzymać i przyjrzeć mu się uważniej.
Konwencja o prawach dziecka (ONZ, art. 12) gwarantuje dziecku prawo do wyrażania własnego zdania w sprawach, które go dotyczą, i do tego, by zostało wysłuchane. To nie przywilej, lecz uznany standard rozwojowy i prawny.
Konwencja o prawach dziecka ONZ, 1989 — art. 12Artykuł 12 Konwencji — ratyfikowanej przez niemal wszystkie państwa świata — mówi wprost: dziecko zdolne do formułowania własnych poglądów ma prawo swobodnie je wyrażać w sprawach, które go dotyczą, a tym poglądom należy przyznać znaczenie stosownie do wieku i dojrzałości.
Wysłuchanie dziecka nie znosi roli dorosłego ani nie oznacza, że o wszystkim decyduje dziecko. Oznacza, że jego głos jest brany pod uwagę. Badania nad partycypacją pokazują, że dzieci, które czują się słuchane, lepiej radzą sobie z emocjami i budują poczucie sprawczości.
To skrótowe streszczenia złożonych badań — zachęcamy, by w odcinkach poznać pełniejszy obraz i niuanse.
Publikujemy tu podcasty, film, premierę i debatę przygotowane przez młodych twórców podczas warsztatów. „Zaangażuj mnie, a zrozumiem” — uczestnicy w wieku 10–19 lat nie są tylko widzami, lecz autorami.
Efekt projektu: 30 podcastów, wspólny film, debata online i publiczna premiera — przy pracy 24 uczestników w trzech grupach wiekowych, na profesjonalnym sprzęcie.
Poznaj projekt na gkfwrota.pl →

Projekt realizowany przez Gliwicki Klub Filmowy „Wrota” w ramach programu „Kompas Młodego Obywatela” Ministerstwa Edukacji Narodowej.
Kliknij, żeby obejrzeć bez wychodzenia ze strony. Pełna lista odcinków czeka na kanale YouTube.

O presji, krytyce i hejcie

Obejrzyj na YouTube →

Gość: Sara Kuźnik

Obejrzyj na YouTube →
Te same tematy, ale w formie tekstu — felietony i zapiski z rozmów, dostępne na Patronite.
Dlaczego „to przecież normalne, młodość rządzi się swoimi prawami” bywa zbyt prostą odpowiedzią — i czym różni się bliskość z sercem od tej bez serca.
Czytaj na Patronite → RozmowaO presji, krytyce i o tym, skąd naprawdę bierze się hejt — z perspektywy sportu i pracy w zespole.
Czytaj na Patronite →Nagrania, goście i ekipa. Kadry z planu i z naszych mediów społecznościowych — najwięcej dzieje się na Instagramie i Facebooku.
Dziękujemy firmom i instytucjom, które wierzą w wartość tych rozmów. Rozwiń, żeby poznać każdego z partnerów.




Każda kawa i każda comiesięczna wpłata pozwala nam nagrywać kolejne rozmowy, zapraszać specjalistów i rozwijać program. Dołącz do społeczności i zyskaj dostęp do dodatkowych treści.